Coś na zimno. Dlaczego latem jemy zimne zupy? - Podsumowanie audio wygenerowane przez AI
Przychodzi taki moment w roku, gdy na samo wspomnienie gorącej zupy dostajemy dreszczy. Tak, to okres letni, wakacyjny, kiedy temperatury potrafią przekraczać 30 stopni Celsjusza. W tym roku szczególnie jesteśmy dotknięci afrykańskimi upałami. Nie tylko w Polsce. Cała Europa zmaga się z falami gorącego powietrza znad Afryki. Skwar, mocne słońce nie sprzyjają apetytowi, jednak jeść trzeba.
Chłodnik, czyli duma polskiego lata
Na szczęście upalne lato nie pojawiło się po raz pierwszy w naszych czasach. Nasi przodkowie też zmagali się z gorącem i w upalne dni nie chcieli stać w rozgrzanej kuchni, przy gorącym piecu czy palenisku z otwartym ogniem. Wymyślili więc danie, które nie wymagało obróbki cieplnej, było pożywne i przynosiło ulgę podczas upału. To chłodnik. W pełnej nazwie chłodnik litewski. Przymiotnik „litewski” do wyrazu chłodnik dodał najprawdopodobniej Adam Mickiewicz w „Panu Tadeuszu”. Wcześniej, w książce kucharskiej przygotowanej przez kucharza króla Stanisława Augusta Poniatowskiego widnieje przepis na chłodnik (bez przymiotnika litewski).
Zupa ta wywodzi się ze szlacheckiej kuchni dawnej Rzeczpospolitej. Główne składniki chłodnika to:
- botwinka (czyli młode pędy buraków ćwikłowych z malutkimi buraczkami).
- maślanka, jogurt lub kefir.
- koperek.
- szczypiorek.
- rzodkiewki.
- gruntowe ogórki.
Onywiście, jak to z popularnymi daniami bywa, w różnych regionach mogą być różnice w przyprawach, dodatkach, sposobie doprawiania. Zimny chłodnik ma różowy kolor, w smaku jest delikatnie kwaskowaty, chrupiące rzodkiewki i ogórek dodają daniu elegancji. Podawany często z jajkiem na twardo i kromką, dobrego wiejskiego chleba. Przygotowaną wcześniej, większą porcję tej orzeźwiającej zupy najlepiej prezentuje i przechowuje na stole elegancka porcelanowa waza, która doskonale chroni chłodną temperaturę potrawy.
Współcześnie chłodnik dostaniemy w eleganckich wersjach z pianką z chrzanu, z jadalnymi kwiatami. To danie pokazuje, że polska kuchnia może być lekka, orzeźwiająca i bardzo nowoczesna, choć receptura na chłodnik na kilkaset lat.
Gazpacho - chłodnik z pomidorową duszą
Chłodnik nie jest jedyną zupą na chłody. Jadąc do Hiszpanii prędzej czy później spotkamy się z gazpacho. To gęsta, intensywnie czerwona zupa na bazie pomidorów, papryki, ogórków, czosnku, oliwy z oliwek i octu sherry. W gazpacho nie ma buraków (botwiny) czy jajek jest za to czerstwe pieczywo. Wykonanie gazpacho jest dość proste. Chleb namaczamy w occie, oliwie, warzywa obieramy ze skórki. Następnie wszystkie składniki blendujemy na gładką masa. Podajemy mocno zmrożone. Pieczywo przed łączeniem z oliwą i octem możemy lekko opiec na patelni.
Samo gazpacho można podawać z wieloma składnikami podnoszącymi walory wizualne i smakowe potrawy. Różnorodne dodatki, takie jak tofu, feta, mozzarella czy migdałowe płatki, najwygodniej postawić obok dań głównych, wykorzystując małe porcelanowe salaterki. Dzięki swojej popularności gazpacho stało się inspiracją do tworzenia nowych nowych smaków na bazie arbuza, truskawek a nawet zielonych warzyw.
Polecamy
Tarator. Bałkańska zupa jogurtowa
Jeśli nasze wakacyjne szlaki poprowadzą nas do Bułgarii lub Turcji warto spróbować zimnej zupy tarator. To potrawa na bazie gęstego jogurtu, startego świeżego ogórka, czosnku, koperku i włoskich orzechów. To zupa lekko pikantna, kwaskowata, podawana prosto z lodówki. Przypomina trochę greckie tzatziki, choć jest bardziej rzadka. W upalne dni dla większego ochłodzenia dodaje się kostki lodu. Jak twierdzą smakosze, tarator znakomicie smakuje z dodatkiem sera bałkańskiego a nie fetą (chodzi o rodzaj mleka używany do produkcji). Tarator czasami podawany jest jako dip lub napój jogurtowy. W niektórych regionach Bułgarii zamiast jogurtu używa się zsiadłego mleka.
Pamiętajmy, że w krajach Bliskiego Wschodu tarator to popularny sos na bazie pasty sezamowej i nie jest chłodnikiem.
Coś na słodko?
Przedstawione przykłady chłodników to potrawy wytrawne. A co ze słodkimi odmianami chłodników? Oczywiście też są. Oto kilka przykładów:
- Chłodnik owocowy: Blendujemy truskawki lub jagody z jogurtem, maślanką lub śmietanką. Odrobina wanilii i listek świeżej mięty dopełniają ten wspaniały owocowy chłodnik.
- Meggyleves: To popularna na Węgrzech i Słowacji zupa wiśniowa. Zmiksowane lub szatkowane owoce łączy się ze śmietaną, cukrem i korzennymi przyprawami (cynamon, goździki). Mocno schłodzona idealna na upały.
- Chłodnik arbuzowy: Naturalnie słodki arbuz, połączony z kostkami słonego sera feta i świeżą miętą. Hit każdego upalnego lata. Wszystkie te wspaniałe, zimne zupy owocowe i warzywne zaprezentują się niezwykle stylowo, jeśli podamy je w specjalnych, poręcznych naczyniach, jakimi są porcelanowe bulionówki, które doskonale utrzymują chłód serwowanych dań.
Czemu jemy chłodniki?
W czasie upałów organizm domaga się ochłody i nawodnienia. Zimne zupy na bazie jogurtów, kefiru, maślanki czy zsiadłego mleka dostarczają płynów, elektrolitów i probiotyków. Dodatkowo takie warzywa jak pomidory czy ogórki też zawierają w sobie dużo wody. Dodatkowo w warzywach jest sporo błonnika. Jednym słowem chłodniki to samo zdrowie i wytchnienie w upalne dni. Proste do przygotowania, smaczne, korzystne dla organizmu. Jedzmy chłodniki i nie tylko w czasie upałów, ale przez cały rok!
Produkty w artykule
Komplet garnków 6 elementów - Natur Enamel / pastelowo zielony
Najniższa cena z 30 dni 457,47 zł
Zestaw talerzy dla 6 os. / 18 części - STONEWARE S011T Blush
Najniższa cena z 30 dni 549,98 zł
Zestaw sztućców, 24 szt. / połysk - 49 MUZA Gold
Najniższa cena z 30 dni 367,46 zł