Czym pachniało lato w przedwojennych kurortach?- Podsumowanie audio wygenerowane przez AI
Wyobraźmy sobie, że możemy przenieść się w czasie do lat 30. XX wieku. Nad polski kawałeczek Bałtyku (dla przypomnienia, obecnie nasze wybrzeże jest ponad 5 razy dłuższe niż przed wojną). Jesteśmy na Półwyspie Helskim, w Juracie. Bez trudu spotkamy sławne postaci tamtego okresu: aktorów, sportowców, polityków, pisarzy i poetów, malarzy.
Eleganckie kobiety, wytworni mężczyźni. W powietrzu unosi się zapach najlepszych perfum, kawy, cygar i likierów. Słońce świeci tak samo, jak dziś. W szklankach zimne napoje, w pucharkach lody. Tylko te lody… inaczej smakują niż obecnie. W tamtych czasach mrożone desery nie były powszechne. Elektryczne zamrażarki, choć znane, były używane bardzo rzadko. Jeśli w ogóle, to przede wszystkim w rzeźniach i browarach. Cukiernicy, którzy mieli swoje niewielkie kawiarnie czy lodziarnie, bazowali na technice rodem z XIX wieku. Czynnikiem chłodzącym była mieszanina naturalnego lodu i soli.
Zimowe żniwa
Zanim lody trafiły na kawiarniane stoły i wypełniły eleganckie pucharki do lodów, trzeba było je wyprodukować. W produkcji lodów niezbędna jest niska temperatura. Skąd ją wziąć latem? Radzono sobie w sposób pomysłowy, lecz bardzo niebezpieczny, wymagający dużej siły fizycznej i odporności na warunki atmosferyczne. W styczniu i lutym, kiedy mróz stawał się największy, nad zbiorniki wodne udawały się brygady robotników. Byli wyposażeni w długie piły do lodu, młoty, drągi i topory. Za ich pomocą wycinali olbrzymie tafle i bloki lodu. Ta zamarznięta woda trafiała na sanie, a następnie do wagonów. Rozwożono je do tzw. lodowni. Były to głębokie piwnice, bardzo dobrze zaizolowane. W tych piwnicznych komorach składowano lód w warstwach, przekładanych torfem, ziemią i trocinami. Dobrze przygotowana lodownia potrafiła przechować lód do końca sierpnia, a nawet początków jesieni.
Przedwojenne lody. Ręczna robota
Lodziarka maszynowa – to urządzenie było podstawą każdej lodziarni czy cukierni. W skrócie rzecz przedstawiając, składała się z miedzianego lub cynowego cylindra, który umieszczano w większym drewnianym wiadrze opasanym metalowymi obręczami. Przypominało to trochę małą beczkę o konstrukcji termosu. Przestrzeń pomiędzy cylindrem a wiadrem wypełniano lodem z lodowni i zasypywano solą kamienną. Tu do głosu dochodziła fizyka i tzw. proces endotermiczny. Przy zachowaniu optymalnych warunków, solanka może się schłodzić nawet do -20°C. Taka temperatura jest wręcz idealna do produkcji lodów. Przy obniżonej temperaturze do cylindra wlewa się masę na lody (śmietanka, żółtka jaj, cukier, dodatki smakowe). I następowało „kręcenie lodów”. Osoba przygotowująca lodową masę kręciła korbą, która poruszała specjalnymi łopatkami umieszczonymi wewnątrz walca. Podczas obracania, łopatki zeskrobywały powstałą masę, jednocześnie ją napowietrzając. Cały proces trwał kilkadziesiąt minut, wymagał jednostajnej pracy i był bardzo wymagający fizycznie. Wymagane było podczas tej pracy doświadczenie i wyczucie. Zbyt powolne mieszanie mogło doprowadzić do krystalizacji wody i lody zmieniały się w nieapetyczną masę. Zbyt szybkie kręcenie mogło spowodować zważenie się lodów, tłuszcz oddzieliłby się od reszty składników, a wtedy nie było już czego ratować.
Czym pachniało w kurortach?
Dzisiaj, gdy przechadzamy się głównymi deptakami miejscowości turystycznych, czujemy zapach z kawiarnianych ogródków. Aromat świeżo parzonego naparu, do którego idealnie pasują eleganckie porcelanowe filiżanki, miesza się z zapachem owocowych napojów, ciast i lodów. W dawnych czasach ten zapach różnił się od współczesnego. Wynika to z technologii produkcji lodów (oprócz zapachu składników masy lodowej, czuć było też zapach mokrego drewna, trocin, słomy i piwnicznej stęchlizny), a także ze smaków lodowych przysmaków. Oczywiście dominowały klasyczne smaki: śmietankowy, leśna truskawka czy wanilia. W tamtych czasach używano lasek wanilii pochodzących z francuskich kolonii. Jednak były popularne też smaki, które dziś mogłyby nie znaleźć wielu miłośników:
- Lody szafranowe: Głęboki żółtopomarańczowy kolor, lekko korzenny, gorzkawy posmak. Połączony ze słodyczą cukru i kwaskowatością cytryny dawał naprawdę intrygujący smak.
- Lody różane: Były to lody produkowane z różanej konfitury, którą robiono z ucieranych płatków dzikiej róży i soku z cytryny.
- Lody serowe: To były prawdziwe rarytasy. I nie były to desery, a lody wytrawne. Robiono je z dodatkiem parmezanu lub roquefort. Podawano je jako przerywnik kulinarny pomiędzy daniami z mięsa a rybami. Intensywny smak sera pomagał oczyścić kubki smakowe gości pomiędzy daniami. Zwykle serowym lodom towarzyszył zmrożony trunek, do którego serwowania najlepiej sprawdzały się kryształowe lub szklane kieliszki do wódki i likieru w towarzystwie madery lub ziołowego alkoholu.
Pomijając fizyczny trud wniesiony przy ręcznej produkcji lodów i ówczesne warunki higieniczne, chciałoby się spróbować tego przedwojennego, kurortowego życia.
Produkty w artykule
Pucharki kryształowe 240 ml - 1562 (Z0740)
Najniższa cena z 30 dni 233,53 zł
Szklanki niskie 300 ml / 6 szt.- Cytrynowy sad (3772945737)
Najniższa cena z 30 dni 73,79 zł
Filiżanka 200 ml ze spodkiem - 9144 DAISY Watercolor
Najniższa cena z 30 dni 40,98 zł
Zestaw talerzy dla 6 os./ 30 części - 9144 DAISY Watercolor
Najniższa cena z 30 dni 704,00 zł
Szczypce do szypułkowania truskawek (4044)
Najniższa cena z 30 dni 22,08 zł
Garnek do szparagów z sitkiem i pokrywką 4,0 l / 16 cm - CITRIN
Najniższa cena z 30 dni 233,10 zł