Namiot, ognisko, gitara. Jak być najedzonym na biwaku

Namiot, ognisko, gitara. Jak być najedzonym na biwaku

Sierpień nieubłaganie zmierza ku końcowi, a wraz z nim powoli dobiegają końca letnie wakacje. Zanim jednak na dobre wrócimy do codziennych obowiązków, przed nami jeszcze ostatnie sierpniowe i powakacyjne weekendy – idealny moment na szybki wypad w teren. Spanie pod namiotem ma swój niezaprzeczalny urok traperskiej przygody. I choć w wielu przypadkach namiot został zastąpiony kamperem lub przyczepą kempingową, to klasyczny biwak ciągle ma swoich gorących zwolenników. Co jeść podczas końcówki sezonu i jak sobie radzić z monotonią posiłków w terenie? Sprawdźmy to.

Śniadanie pod namiotem

Poranna kawa, pita z poręcznych naczyń, takich jak emaliowane lub tradycyjne kubki osmalone nad ogniskiem, ma swój niepowtarzalny czar. O kanapce z pasztetem, którą jemy już trzeci dzień, tego nie powiemy. Zwykła kanapka z serem staje się obiektem pożądania. Oto kilka pomysłów, które zostały sprawdzone na polu namiotowym i wprowadzają kulinarne urozmaicenie w poranny posiłek:

  • Owsianka: To danie, które można przygotować na wiele sposobów. Dobrym pomysłem jest przygotowanie ich wieczorem, dnia poprzedniego. Gdy pod ręką są zakręcane szklane słoiki, wsypujemy do środka porcję płatków owsianych, dodajemy mleko w proszku, trochę wody, rodzynki i łyżeczkę miodu. Pojemnik zakręcamy, odstawiamy na noc i rano mamy pełnowartościowy posiłek. Składniki to tylko propozycje – można dodać też orzechy, migdały, pestki dyni czy słonecznika, dżem owocowy, suszone owoce. Taką owsiankę oczywiście można podgrzać, jeśli mamy biwakowy kocher z palnikiem.
  • Jajecznica bez patelni: Brudne naczynia, tłuste garnki są sporym problemem na biwaku. Chcąc być w zgodzie z ekologią, nie używamy detergentów do mycia naczyń. Jeziorny piasek jest dobrą alternatywą. Drugim wyborem jest ograniczenie potraw, które wymagają dużej ilości tłuszczu. Poranna jajecznica na smalczyku lub maśle smakuje pod namiotem wybornie, jednak mycie tłustej patelni i szorowanie jej piaskiem do najlepszych chwil nie należy. I tu przychodzi pomysłowość namiotowych turystów. Warto mieć ze sobą strunowy, foliowy woreczek. Wybijamy do niego jajka, dodajemy szczypiorek, siekaną cebulkę, pomidora, pokrojoną wędlinę, sól i pieprz do smaku. Mieszamy wszystko, zamykamy woreczek i gotujemy we wrzątku kilkanaście minut, aż jajka się zetną. Co otrzymamy? Wspaniałą jajecznicę, bez brudzenia patelni, bez zmywania i przypaleń. Pamiętajmy tylko, aby woreczek był odpowiedni do gotowania.
  • Grzanki znad ogniska: Już samo podpieczenie pieczywa (nie musi być bardzo świeże) daje kompletnie inne odczucia kulinarne niż kanapka z pasztetem. Gorąca grzanka z plasterkiem wędliny i żółtego sera sprawi wiele przyjemności naszemu podniebieniu. Pamiętajmy o tym, aby pieczywo grzać nad żarem ogniska, nie nad płomieniami. Ogień w krótkim czasie zmieni naszą kromkę w węglowy brykiet.

Obiadokolacja pod niebem

Klasyczny dzień na biwaku to poranna pobudka, śniadanie, wyjście na szlak i popołudniowo-wieczorny odpoczynek. Obiadokolacja jest głównym posiłkiem, który regeneruje ciało, jednocześnie pozwala odetchnąć po całodziennym wysiłku. Co zjeść w tej części dnia i wieczoru?

Oczywiście bez kiełbasy znad ogniska się nie obędzie. To wręcz część naszego kulinarnego sposobu bycia. Chyba każdy wie, jak upiec swoją kiełbasę nad ogniskiem. Wystarczy znaleźć miejsce, gdzie płomienie już się wypaliły i pozostał żar. Wtedy kiełbasa będzie chrupiąca i soczysta w środku. Podobnie jak przy pieczeniu grzanek, ogień szybciej spali kiełbasę, niż ją upiecze. Wybierajmy kiełbasy lepszej jakości, z dużą ilością mięsa, ale też z tłuszczem, który wytapiając się, niesie ze sobą smak i aromat wędliny. Do tego ketchup i musztarda w tubkach, pieczywo i jesteśmy najedzeni.

Dania jednogarnkowe sprawdzają się, gdy jest więcej osób do nakarmienia. Warto jednak składniki takiego dania przygotować w domu, aby nie siedzieć nad deską do krojenia, zamiast podziwiać zachód słońca. Sprawdzą się takie dania jak gulasz, bogracz, chili con carne, warzywne curry. Mając przygotowane wcześniej składniki, wsypujemy wszystko do kociołka, podlewamy wodą, umieszczamy nad ogniem i czekamy, tylko od czasu do czasu mieszając.

Chcąc mieć trochę urozmaicenia, można przygotować szaszłyki z mięsa drobiowego, warzyw i sera halloumi. Ser ten doskonale sprawdza się nad żarem ogniska, bo nie topi się i zachowuje swój kształt.

Po głównym posiłku czas na deser. Oczywiście dobre herbatniki, orzechy czy owoce to podstawa. Jednak wielkim powodzeniem cieszy się także przysmak rodem z Ameryki, czyli pianki opiekane nad ogniskiem (marshmallow). Pianki służą głównie do ozdabiania deserów i tortów, ale także są opiekane nad ogniskiem.

Biwakowanie na przełomie lata i jesieni to wspaniały sposób na łapanie ostatnich ciepłych promieni słońca. Warto jednak przyłożyć się do posiłków jedzonych podczas biwakowej wyprawy. Same puszki, konserwy i zupy w proszku to może być za mało. Warto przygotować trochę składników jeszcze w domu. Na wyprawę dobrze zabrać jeden solidny, uniwersalny garnek oraz ostre noże kuchenne do sprawnego krojenia składników, a także dobre woreczki strunowe. Takie odcięcie się od codziennego życia i regeneracja przed nadchodzącym wrześniem daje sporo satysfakcji i uczucie pełnego spełnienia.